Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2026

Różne stany umysłu

Obraz
Czy zdarzyło Ci się obudzić rano i mieć wrażenie, że wszystko jest bez sensu. Czujesz się zmęczony i najchętniej schowałbyś głowę pod kołdrę, by przespać cały dzień. Kilka godzin później albo już nawet po pierwszej kawie, ten sam świat wygląda zupełnie inaczej. Problemy nie zniknęły, ale przestały wydawać się tak przytłaczające. Co się zmieniło? To nie świat zmienił się w ciągu kilku godzin, ale coś w aktywności mózgu, który ten świat interpretuje. Prawdopodobnie zmienił się sposób, w jaki Twój mózg przetwarza informacje i interpretuje rzeczywistość. Co mam na myśli, łatwiej pokazać na prostym przykładzie. Podczas jazdy na rowerze nie działa tylko jeden obszar mózgu. Współpracują ze sobą układy odpowiedzialne za ruch, równowagę, uwagę, przetwarzanie bodźców wzrokowych, planowanie i podejmowanie decyzji. Razem tworzą określony wzorzec aktywności pozwalający bezpiecznie dotrzeć do celu. Wyobraźmy sobie dwie osoby jadące tą samą trasą rowerową. Pierwsza jest wypoczęta i w dobrym nastroju....

Kosmos, Mars, Taliban i SpaceX

Obraz
Dzisiaj akcje SpaceX weszły na giełdę. Elon Musk stał się przez to biliarderem, przynajmniej na papierze. Ja się Muskiem nie zachwycam, ale zazdroszczę mu na pewno jego sukcesów i kasy. Tak już jest moja głowa zbudowana. Nie myślę o tym, jak on do tego doszedł, bo wiadomo, mogłoby się okazać, że gościu ma sporo umiejętności, których mnie znowu brakuje. Nad którymi mógłbym pracować. Myślę, że to nie są czasy, że każdy, kto jest bogaty, doszedł do tego z wyzysku. Weźmy takich aktorów. Ludzie chcą ich widzieć, dlatego im tyle płacą. Podobnie z piłkarzami czy innymi sportowcami, z grupy, która jest dobrze opłacana. Ludzie płacą Muskowi za jego wizje, a także za to, co w praktyce robi. Popchnął do przodu rozwój samochodów elektrycznych. Starlink też jest bardzo pomocną technologią, w praktyce. Pomaga na przykład Ukraina w walce z okupantem, ale ma też zastosowanie na bezdrożach Australii czy na oceanach. Niektórzy mówią, że powinniśmy skoncentrować się na poprawie życia na Ziemi, nie latać...

Podwójne standardy wobec samego siebie

Obraz
Czasami mam tak, że coś teoretycznie jest na moim poziomie, a mimo to nie umiem tego zrobić. Innym razem coś trudniejszego wcale nie sprawia mi problemu. I nie zawsze da się to łatwo wyjaśnić umiejętnościami, siłą, czy techniką. Weźmy na przykład wspinaczkę — tu łatwo to dostrzec. Trudność nie jest czymś całkowicie obiektywnym. Dwie drogi mogą mieć ten sam stopień trudności, a mimo to jedna będzie dla mnie „do zrobienia”, a druga kompletnie nie do przejścia. Czasem dzieje się też odwrotnie — coś, co inni uważają za trudne, dla mnie okazuje się względnie naturalne. W rozmowach ze wspinaczami często wychodzi, że wiele osób odczuwa to podobnie; jedne drogi „pasują”, inne nie. I wtedy zaczyna się ciekawa część — porównywanie nie tyle prób pokonania tych dróg, ile własnych reakcji na to. Gdy drogę przeszło się bez problemów, to uważa się, że była ona łatwa. Porażkę tłumaczy się jednak tym, że było się nieudolnym.  Stosuje się podwójny standard wobec samego siebie:  Sukces: „To nic ...