Czy psychika wymaga treningu?
– Mogę uchylić drzwi? – zapytałem.
Odwróciła się w moją stronę, więc wskazałem na drzwi wychodzące na parking. Wyjęła słuchawki z uszu, na co powtórzyłem pytanie.
– Pewnie, ciepło tutaj – odpowiedziała.
Działo się to na małej siłowni w hali boulderingowej, we wtorek koło południa. Ona – młoda opalona dziewczyna – robiła akurat przerwę, bo ćwiczyła przysiady ze sztangą. Ja miałem zamiar potrenować trochę palce. Świeży przewiew powietrza dobrze mi przy tym robi, stąd to moje pytanie.
Wymieniliśmy potem parę zdań, z praktycznych względów, by było tam mało miejsca, trzeba się było jakoś skoordynować. Okazało się przy okazji, że pochodzi z Meksyku. Widziałem, że trenowała według planu, bo zaglądała do zeszytu – miała w nim rozpiskę.
![]() |
| Zdjęcie zostało zrobione na tej samej siłowni, o której wspominam. |
Wczoraj przed południem widziałem ją znowu, na piętrze, w części do rozgrzewki. Trenowała przy drabinkach. Kiwnęliśmy sobie głowami – rozpoznaliśmy się. Na tej hali tak jest, jak człowiek miał z kimś kontakt, to nie udaje, że nie zna tej osoby, ale jakoś się tam przywita. Tym bardziej że z rana jest mało osób. Nie depczemy sobie jednak po piętach, bo są to dwa piętra i na każdym parę otwartych pomieszczeń. Dzięki tej otwartości widać, gdzie i jak kto trenuje.
Pod koniec mojej sesji nasze drogi się znowu skrzyżowały.
– Zdyscyplinowanie trenujesz – powiedziałem.
– Przygotowuję się do zawodów – odpowiedziała.
– Do zawodów? Jakich?
– W speed climbingu, chcę się zakwalifikować na igrzyska olimpijskie. We wrześniu jadę na zawody do Chin – powiedziała.
Dowiedziałem się przy okazji, że ma na imię Julia i startowała w Pucharze Świata we wspinaczce sportowej na czas, który odbył się w lipcu w Krakowie.
Pogadaliśmy jeszcze chwilę, okazało się, że trenuje też w innej hali, gdzie jest taka specjalna ścianka do speed climbingu (wspinaczka na czas). Byłem kiedyś w tej hali i wiem, że problemem jest wdrapać się nią – nawet powoli. Zawodnicy robią to jednak – Julia też. Widziałem na YT nagranie jej wejścia w Krakowie.
Sportowcy muszą trenować, to oczywiste. Mięśnie potrzebują regularnego treningu, żeby rozwijać się i wzmacniać.
Także mentalnie trzeba być przygotowanym. Mózg musi wyćwiczyć określone wzorce działania, które z czasem stają się bardziej automatyczne — czy to w speed climbingu, badmintonie czy piłce nożnej.
Również poza sportem pewne automatyzmy są niezbędne – podczas jazdy rowerem, prowadzenia samochodu albo wykonywania wielu codziennych czynności. To wytrenowane umiejętności. Nikt nie rodzi się ze zdolnością utrzymania balansu na dwóch kółkach albo kierowania autem.
Dlatego zastanawiające jest dla mnie, dlaczego przy problemach psychicznych tak często skupiamy się przede wszystkim na tym, jaka substancja może pomóc, a mniej mówi się o metodach pracy nad sobą – o technikach, które można wykorzystywać również poza gabinetem terapeutycznym. Takie przynajmniej odnoszę wrażenie, gdy czytam wpisy na wielu grupach na FB.
Leki są na pewno pomocne w wielu sytuacjach, ale nie są antidotum na wszystko. Niektóre rzeczy trzeba wyćwiczyć. Czasami niezbędny jest trening.
- A jakie jest Twoje zdanie? Czy psychika wymaga treningu?
Podobne tematy poruszam również w książce „Dobre i złe dni. O traumie dla wędrowców”, a także we wpisach na blogu i FB.
Link do pucharu świata we wspinaczce sportowej na czas w Krakowie, 2026:
https://www.worldclimbing.com/events/world-climbing-series-krakow-2026

Wciągnęłam się i dopowiedziałam sobie love story :P.
OdpowiedzUsuńPsychika wymaga treningu. Ale jestem w stanie zrozumieć, czemu to tak zaniedbujemy. Każdy trening wymaga wysiłku. Fizycznie trenujących tak ciągle i rzetelnie też jest niewielu. Do fizycznego treningu łatwiej nam znaleźć bardzo konkretne wskazówki. Dziewczyna z przykładu miała swoją rozpiskę, konkretny cel. Psychika jest trochę trudniejsza do rozpracowania. No i kolejna rzecz jak ktoś jest chory, to nie biegnie na siłownie. Nie ma na to siły. Depresja też potrafi położyć do łóżka. Niestety często dopiero w takich chwilach uświadamiamy sobie, że naszą psychiką trzeba się zainteresować. Dziś bolą mnie plecy i dopiero pomyślałam, że warto by było się trochę gimnastykować :)
Love story to by może było, jakby ona nie była juniorką (19 lat ;)
UsuńRacja, fizycznie trenujących widzi się na ulicach, jak biegają czy na siłowniach, ale to chyba nie jest większość. Powoli dochodzi do ludzi, że warto się ruszać, jak cały dzień przy komputerze siedzą. Nie mówię o każdym, ale lekarze, psycholodzy i neurobiolodzy aktywność fizyczną doradzają.
Tak, psychika, szczególnie przy problemach z technologią diagnostyki, jest dużo trudniejsza do rozpracowania. Psychiatra czy psychoterapeuta działają na czuja, bo nie wiedzą, co dzieje się konkretnie w głowie. Inaczej niż ortopeda, który zrobi rentgena czy skan komputerowy.
Z drugiej strony coraz lepiej wie się, jak istotne jest ćwiczenie mózgu, także za pomocą ćwiczeń fizycznych, ale też poprzez ekspozycję i inne formy pracy nad umysłem.
Myślę, że wiele wynika z ciągle zbyt niskiej świadomości społeczeństwa, że o zdrowie psychiczne trzeba dbać.
Coraz więcej się o tym mówi ze względu na problemy z stresem.
Z tym, że tendencja jest czasami taka: "stresu trzeba unikać". To jakby mówić komuś "nie wolno się ruszać". Nadmiernego stresu należy unikać, lekki stres jest potrzebny.
Ja na to patrzę trochę z perspektywy neurobiologii. Tam jest w miarę oczywiste, że jak się nie używa jakiegoś połączenia nerwowego albo sieci neuronów, to często ulegają one osłabieniu (zmniejsza się ilość receptorów albo aktywność).
Zapominanie imion osób, gdy ich się dłużej nie widziało, obcych słówek czy innych informacji jest przykładem na to.
Depresja potrafi położyć do łóżka, ale też są metody na to, żeby się wyciągać z łóżka, gdy się to trenowało.
Ale jak piszesz "dziś mnie bolą plecy, to myślę o tym".
Ja lubię porównania ze sportem, bo tu każdy wie, że trenować trzeba przed zawodami. To jak trening przed atakiem depresji czy lęku.
Zobaczymy, jak się to dalej rozwinie. :)
Ładne imię. Choć moje skojarzenie z tymże nie jest zbyt wysokich lotów - nie należy generalizować.
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o pytanie - nie zawsze psychika wymaga treningu a przynajmniej nie widzę tego z zewnątrz, bo co siedzi ludziom w głowach nie zawsze wiadomo. Natomiast z tego co obserwuję i co widać, to dość często byłoby to wskazane.
Myślę, że świadomy człowiek ciągle* próbuje się doskonalić, a to obejmuje także trening psychiki.
* m.in. na podstawie swoich doświadczeń/obserwacji innych itp.
Przyjemnego piątkowego wieczoru!
No tak, w sumie, to ładne imię.
UsuńTo pewnie też zależy od tego, co rozumie się pod pojęciem treningu psychiki.
Są osoby, które próbują iść do przodu i uczyć się nowych rzeczy, albo na inny sposób mniej lub bardziej automatycznie trenują swój umysł. Czasami trzeba nauczyć się czegoś nowego w pracy, bo świat nie stoi w miejscu, przykładem jest zastosowanie AI.
Są też takie, które nie dążą do zmian -- czy to dlatego, że jest im w miarę dobrze, albo dlatego, że im się nie chce, albo nie wierzą w sens pracy nad pewnymi rzeczami.
Psychoterapia jest także formą treningu dla umysłu, albo uprawianie jakiego hobby, które wymaga kreatywności, choćby w rozwiązywaniu problemów.
Myślę, że w związku z przedłużeniem czasu życia (statystycznie) coraz częściej będzie się mówić o problemach związanych z pracą umysłu. Podobno aktywność umysłowa ma pozytywny wpływ na hamowanie demencji. Znajoma, która robiła szkolenie z opieki nad chorymi koncypowała na przykład gry dla osób starszych.
Dziękuję, wzajemnie, przyjemnego wieczoru i weekendu! :)