Opryskliwy rowerzysta
-- Albo z prawej, albo z lewej – usłyszałem za sobą i kątem oka zobaczyłem koło roweru z mojej prawej strony. Jakiś osobnik próbował mnie wyprzedzić na wąskiej drodze jednokierunkowej. Muszę przyznać, że sam jechałem lekkim zygzakiem, bo akurat chciałem powiedzieć coś znajomemu idącemu chodnikiem po lewej stronie. Mimo wszystko zdenerwował mnie ten osioł na rowerze, ubrany w kamizelkę odblaskową. Ja w takiej sytuacji po prostu odczekałbym dwie sekundy, a nie opieprzał innych uczestników drogi. Przez chwilę wkurzałem się tym, że ktoś zwrócił mi uwagę w ten sposób -- a może też swoim błędem. "Czym się tak przejmujesz" -- pomyślałem sobie po chwili -- "szkoda życia na to". Kiedyś bym się może dłużej zastanawiał -- co powinienem był odpowiedzieć, jak zareagować, gdy ktoś się w stosunku do mnie zachował trochę po chamsku albo gburowato. Rezonowałoby to we mnie długo. Tym razem, czyli wczoraj, pomyślałem sobie, że włączył się w mojej głowie schemat reakcji ofiary. Poczułe...