Posty

Wyświetlam posty z etykietą stres

Emocje, pamięć i kosmos

Obraz
Spoglądając nocą w gwiaździste niebo, możemy – jeśli mamy na to nastrój – zadumać się nad tajemnicą kosmosu. Ciemny firmament, połyskujący jasnymi punktami wszechświata, od zawsze działał na ludzką wyobraźnię. Już tysiące lat temu ludzie zastanawiali się, co może znajdować się gdzieś tam daleko. Tworzyli pełne fantazji obrazy gwiazdozbiorów, nadając im nierzadko znajomo brzmiące imiona — Herkules, Skorpion, Panna czy Waga. W różnych kulturach wyobrażano sobie, że jest to siedziba bogów. Na załączonym zdjęciu widać sufit hali wejściowej planetarium — rozrysowany jak mapa nieba. To nie kopuła, lecz przestrzeń przejścia, przez którą się przechodzi, zanim wejdzie się „dalej”. Pod nią stoi świąteczna choinka z jarzącymi się lampkami. Ten prosty kontrast — kosmos nad głową i codzienny symbol bliskości — wydaje mi się znaczący.     We współczesnych czasach wiemy znacznie więcej o tym, co rozpościera się poza atmosferą Ziemi. Nie znaczy to jednak, że odkryliśmy wszystkie taj...

Stanie na głowie

Poszedłem na jogę, no nie, na głowie nie staliśmy, ale robiliśmy świecę, między innymi. Nauczyciel jogi przestał się golić, ogoli się w kwietniu, powiedział, bo wtedy kończy swój kurs Kundalini jogi. W czasie kursu nie goli się. Mhmm, nawet mu z tą brodą do twarzy. Spotkałem kumpelkę ze ścianki, jak wychodziła z sali, więc poszła ze mną na jogę, czyli wróciła się. Znam jej chłopaka, bo się razem wspinają. Mnie coś głowa boli. Myślę dużo o NB (narkotyk B). NB jest w ciąży, a ja ciągle mam z nią kontakt. Nie wiem dlaczego, normalnie, to jak wbiję zęby w ścianę, to potrafię kontakt zerwać, ale z nią mi coś to nie wychodzi. "Nie chcesz", powiedziałaby moja siostra. Rano obudziłem się i wylegiwałem przez jakiś czas, czując w brzuchu lęk. To moje wewnętrzne dziecko, z którym czasami rozmawiam, ostatnio coraz częściej. Wydaje mi się, że mi to pomaga. Bo to tylko lęk, ten z przeszłości, mam kasę, mam w razie czego gdzie mieszkać, nawet mam kawałek działki. Ale lęk jest i mówię sobie,...

Daemony i inne

Jak to w bajkach bywa, istnieją źli czarnoksiężnicy, wiedźmy, demony i inne dziwadła. Co z wiedźmami robić, tego nie wiem. Chociaż, w mieszkaniu nade mną opieprza czasami blondynka swojego faceta. Nie wiem, czy po pijaku, czy co, może na dragach, ale wydziera się ona strasznie, tak, że mnie w nocy budzi. On rzadko coś odburknie, a przynajmniej nie słychać tego, co mówi. Demony, smoki, czarnoksiężnicy, gdy znać ich prawdziwe imię, wtedy tracą część swojej władzy. Tak to jest w bajkach, często. Gdy wiem, jakie lęki mnie gonią, gdy nadam im imię, to jest mi prościej. Nie znikną one, ale jest mi łatwiej coś z nimi robić, choćby wołać, jak na puszczy ;) Gdy wiem, że coś mi rano mówi "to nie ma sensu, śpij dalej", to myślę sobie, "eh, to znowu coś tam z mojej głowy, coś pomieszane z przeszłości". I co, i od razu mi lepiej? Nie, tak prosto to nie jest, ale wiem, że po południu będzie mi lepiej, nawet, gdy w tym momencie wszystko wydaje się szare, samotne i beznadziejne. Sł...