Kobieta z kotem

Dałem "like" przy jednym ze zdjęć kobiety z kotem. Kot miał ładne oczy, jej spojrzenie było trochę dzikie.
- Merci - odpisała.
- Toute le plaisier est pour moi - odpisałem, czyli "cała przyjemność po mojej stronie".
Myślałem, że ona tylko po francusku kuma. 
- I tyle, co jestem w stanie napisać moim szkolnym francuskim -- dodałem z nadzieją, że ona też inne języki rozumie. Przy językach miała podany tylko francuski.
 - Nie jestem Francuzką, możesz pisać normalnie -- odpowiedziała.

Nie miałem specjalnie czasu, więc zajrzałem dopiero po paru minutach na tę platformę, na której szukałem towarzyszki życia, na krótszy lub dłuższy czas.

-- Nic nie piszesz. To cześć -- przeczytałem.
-- O co chodzi, nie rozumiem? -- napisałem.
-- Po co dałeś "like", jak teraz nic nie piszesz. Nie mam na to ochoty -- pojawiło mi się na ekranie.

Dało mi to do myślenia, bo nie wiedziałem, że takie tempo jest na tej platformie. Pewnie dla niektórych 5 minut to cała wieczność. Nie przeżyłem tu jeszcze czegoś takiego, choć wielu kontaktów nie miałem. Miałem jeden, ale za to taki super powolny. Ona, czyli ta kobieta z kotem, napisała na swoim profilu, że nie szuka nikogo, ale po prostu: "chce poznać nowych ludzi, jak coś z tego będzie, to będzie".

-- Sorry, nie wiedziałem, że tak szybko trzeba odpowiadać -- wklikałem, może nie dosłownie tak, ale coś w tym rodzaju. W każdym razie przeprosiłem.

Najwyraźniej za długo się zastanawiałem nad sformułowaniem swojego wpisu, bo w odpowiedzi otrzymałem:
-- To też przyszło jakby po 27 godzinach, ale ty jesteś flegmatyczny. Nie mam najmniejszej ochoty na coś takiego. Cześć. 
-- Cześć -- odpowiedziałem, tym razem bez zwłoki.

Stwierdziłem, że nie ma sensu dyskutować z takimi osobami, choć potem żałowałem, że czegoś bardziej wyrazistego jej nie odpowiedziałem. 

Uważam, że kot miał ładne oczy, ale on był może fotoszopowany. Tym niemniej ugryzła mnie ta jej odpowiedź. Myślałem, że dłużej mnie to będzie męczyło, ale już po niecałych 24 godzinach mogłem się z tego śmiać.

Zupełnie obca mi kobieta, opieprzyła mnie za to, że za wolno jej odpowiadam. To znaczy, jej zdaniem. Jak ona się zachowuje w stosunku do osób z którymi jest bliżej?
Nie, żebym jej odpowiedział dopiero na drugi dzień, ale tu chodziło może o 5 a może o 20 minut, nie patrzyłem na zegarek.

Z drugiej strony spotykam bardzo miłe osoby na żywo, z którymi mogę sobie fajnie pogadać. To mnie chyba jeszcze bardziej zraża do internetowych przechadzek. Z tym, że traktuję je jako projekt. Chcę zobaczyć, jak wygląda dżungla portali randkowych. 

Poza tym, to trenuję swoje podejście do spotkań, także do kontrowania czyichś wymagań, gdy kolidują z moimi. Moja fachowa pomoc będzie zadowolona -- myślę sobie -- że robię coś w tym kierunku. 

Ciekaw jestem na analizę tego spotkania. Ostatnio odgrywaliśmy teatr -- co lubię. Ona odgrywała mało przyjemną osobę. No właśnie, dlatego byłem już trochę przygotowany na takie spotkanie, jak to powyżej.

A tu kwiatki z parku, dla rozluźnienia nastroju. Część z nich sadziła nasza grupa, może i właśnie tego. Jutro zobaczę co w ciągu ostatniego tygodnia wyrosło, bo mnie tam parę dni nie było.


Komentarze

  1. Cześć 😀 Może ten kot był bardziej kulturalny niż właścicielka? Myślę, że nie warto tracić czasu na takie znajomości - tzn. ja bym tak pomyślał i zrobił. A każdy z nas jest inny i widzi to po swojemu

    Nie wiedziałem że znasz francuski.

    Ten wpis mi przypomina trochę sytuację z rowerem, o której pisałeś poprzednio.

    Kwiatki super, ja tu u siebie jeszcze takich nie widziałem. Miłego weekendu i samych pozytywnych emocji podczas spaceru po dżungli (choć może być o to trudno) 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie masz rację. :)
      Ten kot miał naprawdę ładne oczy ;)

      Wiesz, coś tam francuskiego liznąłem, specjalnie sobie nie pogadam, ale bagietkę we Francji pewnie dam radę kupić.

      Tak, sytuacja podobna do rowerowej, bo to w tym roku mój temat, relacje i praca nad nimi. Odstawiłem to na boczny tor jak pisałem książkę.

      Kwiatki fajne, tu ich pełno, pewnie dlatego, że jest cieplej, a może dlatego, że je kiedyś rozsiano czy coś. My sadziliśmy cebulki.

      Co do dżungli, to staram się tam poruszać powoli i ostrożnie, wietrząc niebezpieczeństwo :)

      Dzięki, spokojnego weekendu!

      Usuń
    2. To znaczy, tych kwiatków pełno na niektórych obszarach parku :)

      Usuń
  2. Ja das ist etwas schwierig mit der Kommunikation über die dating Plattformen oder auch WhatsApp. Keiner weiß, was der andere erwartet oder wie er es wirklich gemeint hat. Es fühlt ja auch die komplette Mimik. Da ist es schon fast ein Glücksfall wenn man sich darüber gut versteht 😊 aber viel Erfolg weiterhin. Es ist bestimmt ein gutes learning und vielleicht sogar mehr 😌

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz