Posty

Wyświetlam posty z etykietą samorozwój

Walka z drogą i frustracją

Obraz
Siedziałem oparty plecami o filar. Zamknąłem oczy i zrobiłem parę głębokich wdechów. Wyobraziłem sobie ruch, jaki chciałem wykonać. Spojrzałem na to przeklęte miejsce – męczyłem się z nim już od jakiegoś czasu. Trzeba było dynamicznie przerzucić swoje tułowie z lewej strony na prawą – i wylądować stabilnie prawą ręką na dużym chwycie. Ja za to albo obijałem się klatką piersiową od dużego pomarańczowego chwytu, albo traciłem równowagę, gdy doleciałem już na drugą stronę. Czułem frustrację i wstyd. – „Jestem do niczego” – chodziło mi po głowie. No właśnie, najgorsze było to, że inni przechodzili to miejsce, bez większych problemów. Spróbowali ze dwa trzy razy i tyle – nie tak jak ja. "Nie przesadzaj" – stwierdził prawie równocześnie inny głos w mojej głowie – "Niezależnie od tego, czy dasz, czy nie dasz rady, to dobra okazja, żeby poćwiczyć nową technikę i powalczyć z frustracją". Czas miałem ograniczony, bo drogi zmieniane są co parę tygodni. Po pierwszym dniu intens...