Posty

Wyświetlam posty z etykietą dewaluacja pozytywów

Podwójne standardy wobec samego siebie

Obraz
Czasami mam tak, że coś teoretycznie jest na moim poziomie, a mimo to nie umiem tego zrobić. Innym razem coś trudniejszego wcale nie sprawia mi problemu. I nie zawsze da się to łatwo wyjaśnić umiejętnościami, siłą, czy techniką. Weźmy na przykład wspinaczkę — tu łatwo to dostrzec. Trudność nie jest czymś całkowicie obiektywnym. Dwie drogi mogą mieć ten sam stopień trudności, a mimo to jedna będzie dla mnie „do zrobienia”, a druga kompletnie nie do przejścia. Czasem dzieje się też odwrotnie — coś, co inni uważają za trudne, dla mnie okazuje się względnie naturalne. W rozmowach ze wspinaczami często wychodzi, że wiele osób odczuwa to podobnie; jedne drogi „pasują”, inne nie. I wtedy zaczyna się ciekawa część — porównywanie nie tyle prób pokonania tych dróg, ile własnych reakcji na to. Gdy drogę przeszło się bez problemów, to uważa się, że była ona łatwa. Porażkę tłumaczy się jednak tym, że było się nieudolnym.  Stosuje się podwójny standard wobec samego siebie:  Sukces: „To nic ...