Czy można zmienić własną przeszłość? Poznaj metodę IRRT.
Trudne przeżycia z przeszłości mogą wpływać na to, jak reagujemy dzisiaj, nawet wtedy, gdy nasza sytuacja dawno się zmieniła.
Gdy ktoś w dzieciństwie przeżył bolesne, niesprawiedliwe traktowanie, w czasie którego czuł się bezradny, to może patrzeć na dorosłe życie przez pryzmat tamtych doświadczeń.
„Świat jest zły, ludzie też” – ktoś taki może powtarzać. – „Wiem przecież – jak jest”.
Dorosła osoba – mimo że już nie doświadcza takiego traktowania jak kiedyś – ciągle nosi w pamięci tamte wydarzenia. Budzą ono lęki, mogą powodować złość, bezradność, odosobnienie, alienację. Problemem jest, gdy te emocje negatywnie wpływają na funkcjonowanie.
W takich przypadkach warto byłoby zmniejszyć negatywny wpływ tego, co było kiedyś i nie pasuje już do realiów.
Jednym ze sposobów jest zmiana sposobu przeżywania trudnego wspomnienia poprzez nadanie mu nowego znaczenia.
Jedną z metod wykorzystujących takie podejście jest IRRT (Imagery Rescripting and Reprocessing Therapy).
Składa się ona z trzech faz:
- Przywołujemy trudne wspomnienie w bezpieczny sposób.
- Wyobrażamy sobie nowy przebieg wydarzeń, w którym dziecko otrzymuje pomoc i ochronę.
- Utrwalamy nowe doświadczenie.
Poniżej przykładowy scenariusz z dzieckiem. Użyję dla niego imienia: Młody – żeby nie było tak bezosobowo.
Wyobrażamy sobie, że Młody jest sam w pokoju. Nasłuchuje. Obawia się kary agresywnego rodzica – tego, że ten zaraz wejdzie do pokoju. Słyszy kroki i widzi otwierające się drzwi. Nie jest to jednak rodzic, ale w jakiś sposób przyjazna Młodemu osoba – Przyjaciel. Możemy to być my sami, jako dorośli – dla bezpieczeństwa w towarzystwie dwóch rosłych policjantów.
Przyjaciel, czyli ta przyjazna dorosła osoba – rozmawia z dzieckiem. Stara się je wysłuchać, zrozumieć – może je przytulić, pocieszyć. „Nie musisz się już bać, zabieram cię ze sobą” – mówi na koniec. „Teraz jesteś bezpieczny” – dodaje.
Wychodzą razem z pokoju. Podchodzą do drzwi kuchni, gdzie siedzą rodzice.
– Zabieramy Młodego – mówi Przyjaciel. – Nie potraficie się nim opiekować, to ze mną będzie mu lepiej. Dzieci się tak nie traktuje.
Agresywny rodzic coś tam oponuje, ale widok policjantów powoduje, że dyskusja się nie przeciąga.
– Idziemy – mówi Przyjaciel, kładąc dłoń na ramieniu Młodego.
Wychodzą na ulicę, wsiadają do auta i jadą do mieszkania Babci – tu jest dla Młodego dużo spokojniej i bezpieczniej.
To maksymalnie skrócony przykład wykorzystania IRRT do pracy z trudnym wspomnieniem.
Nie chodzi o zmianę faktów historycznych, lecz o zmianę sposobu, w jaki mózg przechowuje i przeżywa wspomnienie.
Ważne, aby takie sesje były prowadzone w bezpieczny sposób – najlepiej z pomocą psychoterapeuty. Przywoływanie trudnych wspomnień może wiązać się z silnymi emocjami, dlatego równie istotne jest świadome zakończenie ćwiczenia i powrót do teraźniejszości.
Ja sam stosuję IRRT w formie pisemnej – w ulubionej kawiarni, gdzie znam sporo osób. Przy dobrej kawie i muzyce dobrze mi się nad wspomnieniami pracuje.
IRRT jest jedną z wielu form pracy nad własnymi wspomnieniami. Nie oznacza to jednak, że taka forma będzie odpowiednia dla każdego. Istnieje wiele różnych metod, zarówno w formie pisemnej, jak i dialogu.
Nasz mózg nie przechowuje wspomnień jak nagrań wideo. Za każdym razem, gdy je sobie przypominamy, stają się one na krótko podatne na modyfikację. Prawdopodobnie właśnie dlatego tego typu metody mogą zmniejszać emocjonalny ciężar trudnych wspomnień.
- Czy słyszałeś wcześniej o metodzie IRRT lub podobnych sposobach pracy ze wspomnieniami?
Poniżej dwie ilustracje obrazujące metodę IRRT (różniące się jedynie płcią bohaterów).
Tematy związane z pracą nad emocjami opisuję również w książce: „Dobre i złe dni. O traumie dla wędrowców” (link na marginesie), a także w innych wpisach na blogu i FB.


Komentarze
Prześlij komentarz