Nie dam rady? Lęki uogólnione.

Strach przed osą, o którym wspominam w poprzednim wpisie, wydaje się prosty — nauczyliśmy się bać konkretnego bodźca i reagujemy lękiem, gdy taki owad zaczyna krążyć nam koło kubka z lodami.

Pod ostatnim wpisem jedna z czytelniczek zapytała mnie:
„…to dotyczy lęków napadowych. A co z lękami wolnopłynącymi?”

To złożony temat, dlatego podzielę go na kilka wpisów.

Lęk wolnopłynący (free-floating anxiety) opisuje przewlekłe uczucie napięcia i niepokoju, które trudno powiązać z jedną konkretną przyczyną. W diagnostyce częściej używa się pojęcia lęku uogólnionego (generalized anxiety, GAD), odnoszącego się do utrzymującego się wzorca przewlekłego lęku.

Jak taki lęk może wyglądać w praktyce?

Budzę się rano z napięciem w klatce piersiowej. Myśli są chaotyczne, pojawia się złość, smutek albo poczucie bezradności. W głowie słyszę myśli: 

  • Nie dam sobie rady.
  • Nic nie ma sensu.
  • Po co się wysilać?


Takie reakcje często nie biorą się znikąd. Mogą wynikać z dawnych schematów myślenia, utrwalonych przez wcześniejsze doświadczenia, na przykład ciągłą krytykę czy poczucie bycia niewystarczającym.

U mnie taki stan pojawia się często wtedy, gdy mam zrobić coś mniej lub bardziej ważnego. Włącza się schemat:
„Nie dasz rady. Ktoś cię skrytykuje”.

Mimo tego próbuję działać według wcześniej przygotowanego planu. Zapisałem go już parę dni temu: 

  • robię kawę,
  • siadam do komputera, 
  • włączam spokojną muzykę,
  • oddycham parę razy głęboko,
  • ustawiam stoper na 10 minut,
  • skupiam się tylko na krótkim fragmencie pracy,
  • przypominam sobie, że nie musi być perfekcyjnie.


Po kilku minutach napięcie zwykle trochę słabnie. Zazwyczaj udaje mi się wytrzymać 10 minut, a potem łatwiej ruszyć dalej.

Długoterminowo pomaga mi praca nad poczuciem sprawczości (samoskuteczność), weryfikowaniem dawnych przekonań oraz regulacją napięcia. Istnieje wiele metod pracy z takimi schematami — od dziennika myśli po techniki CBT. Do tego wrócę w kolejnych wpisach.

Tutaj chciałem jedynie pokazać jeden z możliwych mechanizmów działania lęku uogólnionego i sposób reagowania na niego.

A na zdjęciu parę wiosennych kwiatów dla rozjaśnienia nastroju.



https://pl.wikipedia.org/wiki/Zespół_lęku_uogólnionego

 
ICD-11, GAD

Komentarze

  1. Cześć! Fajnie opisałeś to, co pomaga Tobie w skupieniu się nad konkretnymi zadaniu. Choćby przez pewien krótki czas, ale daje to możliwość wykonania akcji. Z czasem staje się czymś jakby rutyną, do której potrzeba mniej siły i walki ze sobą.

    Ciekawe, czy np praca zespołowa (mam na myśli on-line) może także wzmocnić pożądaną energię i pozytywnie wpłynąć na jednostki.

    Ładne kwiatki 👍😃 miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!

      Tak, jeśli coś się powtarza, to często staje się to rutyną i jest łatwiejsze do wykonania. Wtedy wykorzystuje się inne obszary mózgu do kontroli, na przykład pamięć proceduralną (automatyzmy). To jak w czasie jazdy samochodem, da się wiele zautomatyzować, ale jak człowiek jest zmęczony, to nie do końca to pomoże.

      Co do pracy zespołowej, to jest to pewnie indywidualne. Pracowałem kiedyś z domu i czasami samemu łatwiej jest się skupić. To też pewnie zależy od rodzaju problemu. Przeprowadzano badania nad kreatywnością i to różnie też bywa. Czasami współpraca jest pomocna, czasami nie.

      Dzięki, również miłego weekendu :)

      Usuń

Prześlij komentarz