Magiczna pamięć – skojarzenia

Na blogu Tomka przeczytałem o psach ze schroniska, które on wyprowadza na spacer. Tomek napisał, że jeden z psów jest bardziej płochliwy, boi się ludzi – pewnie przeżył coś nieprzyjemnego w przeszłości. Pies ten czuje się za to pewniej w towarzystwie innego psa ze schroniska, więc razem z nim zabierany jest na spacer.

Kiedyś pomyślałbym, że takie życie, coś tam w głowie tego psa zapamiętało nieprzyjemną sytuację i trudno to pewnie zmienić. Dziś wiem, że za takim wspomnieniem stoją konkretne zmiany fizyczne i biochemiczne w układzie nerwowym.

Wiem też, bo naoglądałem się różnych filmów na internecie, że tego typu zachowanie u psa zazwyczaj można zmienić, choć najczęściej wymaga to cierpliwości i pracy. 

Skojarzenia i emocje. (AI)

W tym wpisie nie chodzi mi o przedstawienie całego mechanizmu działania pamięci. To po pierwsze bardzo obszerny temat, a po drugie nie do końca poznany, tym bardziej, przeze mnie. Chodzi mi tu raczej o prezentację paru elementów modelu używanego do opisu działania pamięć – głównie o skojarzenia, receptory, ale także parę substancji, choćby takich jak serotonina.

Wspomniany już powyżej pies ma najwidoczniej niemiłe skojarzenia związane z ludźmi. Jego wcześniejsze doświadczenia sprawiły, że obecność człowieka zaczęła kojarzyć mu się z zagrożeniem. Zapamiętał sobie, że trzeba być ostrożnym w stosunku do niego.

Taka pamięć, wspomnienie, związane z negatywnymi skojarzeniami, może powstać poprzez jakieś wydarzenie albo ich szereg. Ktoś mógł tego psa bić lub powodować ból w inny sposób i pies ten to zapamiętał. Teraz widok czy obecność człowieka kojarzy mu się z bólem.

Dlaczego więc ten lęk nie znika, skoro pies przeżywa teraz przyjemne chwile z człowiekiem? Tomek wychodzi z nim na spacery i pies najwidoczniej cieszy się na nie. Można też wyjść z założenia, że w schronisku również nikt tego psa źle nie traktuje, albo nie inaczej niż tego drugiego psa, a ten nie ma takich problemów. Dlaczego dobre traktowanie teraz nie kasuje od razu tego złego z przeszłości?

Problem polega na sile tego złego skojarzenia. Ta zależy od warunków, w których doszło do jego utrwalenia.

Silne pobudzenie emocjonalne może sprzyjać lepszemu utrwaleniu niektórych zdarzeń czy informacji.

Towarzyszące mu procesy biologiczne mogą prowadzić do zmian w połączeniach między neuronami, które uczestniczą w tworzeniu i utrwalaniu pamięci. Dzieje się tak nie tylko u psów, ale też u ludzi czy nawet u ślimaka o melodyjnym imieniu: Aplysia californica.

Receptory są jednym z elementów, które pozwalają neuronom reagować na sygnały chemiczne. To dzięki nim serotonina czy glutaminian mogą zmieniać działanie synapsy. Nie są więc przełącznikami pamięci, ale częścią mechanizmu, dzięki któremu doświadczenie może prowadzić do trwałych zmian w połączeniach między neuronami.

Dochodzi nie tylko do zmian na połączeniach neuronowych, w tak zwanych synapsach, ale również wewnątrz komórek. Elementy takiego procesu uwidocznione są na ilustracji.


 Uczenie asocjacyjne, Aplysia. (AI) 

Z drugiej jednak strony nowe, pozytywne doświadczenia mogą prowadzić do powstania nowych skojarzeń, które konkurują z tymi wcześniejszymi i mogą osłabiać ich wpływ na zachowanie. Dlatego psy mogą na nowo zdobyć zaufanie do ludzi.

To tyle na dzisiaj, o pamięci. Będę wracał do tego tematu, starając się w prosty sposób przedstawić pewne zjawiska z nią związane. Dzisiaj tylko skrawek tego modelu, dotyczący emocji i tworzenia skojarzeń, czyli uczenia asocjacyjnego.

Po co komu ta wiedza? Myślę, że paru osobom może ona pomóc w innym spojrzeniu na własne problemy. Staną się one bardziej zrozumiałe, co nie znaczy, że znikną. Z tym że jak to się mówi, nazwanie czegoś po imieniu daje nad tym pewną kontrolę. Łatwiej też znaleźć informacje na ten temat.

Łatwiej zrozumieć też, że wspomniany już pies niekoniecznie zapomina, że człowiek może być zagrożeniem. Może nauczyć się jednak, że ten konkretny człowiek nie jest związany z niebezpieczeństwem, ale nawet z przyjemnością, jaką jest spacer.

– Czy myślałeś kiedyś o tym, że emocje mogą sprawić, że niektóre rzeczy zapamiętujemy znacznie lepiej niż inne?


Tu link do video, w którym gościu "siedzi z psami", to znaczy, przyzwyczaja do ludzi psy ze schroniska. Można sobie włączyć automatyczne tłumaczenie mowy, choć wtedy głos tego gościa się gubi. Nie wiem, czy działa tłumaczenie napisów, bo u mnie nie działało.


Linki do paru badań na temat pamięci:
Transcription Factors in Long-Term Memory and Synaptic Plasticity 
Oxytocin and Fear Memory Extinction: Possible Implications for the Therapy of Fear Disorders?

Temat funkcjonowania pamięci poruszam również w książce „Dobre i złe dni. O traumie dla wędrowców”.

Komentarze

  1. Cześć! Ciekawy wpis 👍

    Mogę tu dopisać, jak zachowywał się ten pies, wabi się Kokos. Otóż na samym początku podążał z tyłu za mną mając mnie ciągle w polu widzenia. Gdy byliśmy w lesie, troszkę się ośmielił i szedł bliżej i prawie równo ze mną. Ale gdy przypadkowo nadepnąłem na suchy patyk, rozległ się dźwięk który od razu wywołał alarm u Kokosa. Pod koniec spaceru momentami szedł z przodu, ale tylko wtedy gdy nic się nie działo a ja nie zwracałem na niego uwagi. Chciałbym z nim pospacerować więcej, dać mu trochę frajdy i bezpieczeństwa oraz pokazać, że nic mu nie grozi. Nie chce dać się pogłaskać, choć widzę że chciałby. Gdyby ten drugi pies znalazł dom, to Kokos zostałby sam, a wtedy będzie o wiele trudniej przyzwyczaić go do ludzi.

    Co do Twojego pytania - tak, myślałem o tym jak to się dzieje, że niektóre rzeczy zapamiętujemy mimowolnie, a inne wprost przeciwnie. To bardzo ciekawe zagadnienie, odkryłem je dość późno bo dopiero czytając Twoją książkę.

    Miłego weekendu 😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :)

      No właśnie, ciekawe, jak do takiego Kokosa podejść. Ten gościu, który od lat siedzi z psami, bardzo ostrożnie do nich podchodzi, siada plecami w ich stronę, żeby nie stwarzać konfrontacji. Poza tym, to cały czas mówi do nich i daje im jakieś mikroskopijne smaczki.
      Oglądałem go już kiedyś i mówił, że sam je chyba produkuje czy jakoś tak, ale mogę się mylić.
      Mówi też dużo o tym, żeby zachęcać te psy do tego, żeby ich nosy pracowały.
      Z neurobiologii wiadomo, że nos ma bezpośrednie połączenie z amygdalą, czyli obszarem związanym z interpretacją bodźców powodujących takie emocje jak lęk, choć nie tylko.

      Tak, ciekawe zagadnienie z emocjami. Myślę, że łatwiej je zrozumieć, gdy wie się, że poszczególne obszary mózgu mają różne funkcje. Wtedy znaczenie skojarzeń staje się bardziej widoczne.

      Cieszy mnie, że moja książka wniosła trochę nowych informacji :)

      Dziękuję, także miłego weekendu życzę :)

      Usuń

Prześlij komentarz