Dlaczego to tyle trwa?
Pracuję nad sobą, nad swoimi lękami i błędnymi przekonaniami. Widzę zmiany, ale odnoszę wrażenie, że następują one zbyt powoli. Dlaczego to tyle trwa – zadaję sobie pytanie. Już nie chodzi mi o to, że innym osobom idzie łatwiej, co jest frustrujące, ale o to, że nawet jak się coś u mnie zmienia, to strasznie długo to trwa. Chodzi mi tu o te pozytywne zmiany. Jedną z takich zauważalnych zmian było u mnie zmniejszenie lęku przed regularnym prowadzeniem notatek na temat własnych emocji. Wiem, że blokowało mnie już postanowienie: „Musisz to robić codziennie”. Teraz nie mam z tym kłopotów, więc podaję to jako przykład, taki dobrze zauważalny. Czy da się zrozumieć wszystko, co dzieje się w głowie? Oczywiście nie, przynajmniej nie na naszym poziomie wiedzy i technologii. Nie znaczy to, że nie można poznać i wykorzystać pewnych mechanizmów, które są znane. Użyć tego, by lepiej zrozumieć, czemu pewne rzeczy sprawiają tyle kłopotu. To trochę jak ze zrozumieniem funkcjonowania telefonu komórkoweg...