Dlaczego boję się sprzedać ochraniacze?
Na stoliku w pokoju obok leżą ochraniacze na golenie, takie, jakich używa się w sztukach walki. Chodziłem krótko na kurs samoobrony w zeszłym roku, więc kupiłem je. Kurs zlikwidowali, między innymi dlatego, że klub sportowy był na granicy upadłości i musiał oszczędzać. Pozostały mi ochraniacze. Użyłem ich może tylko ze trzy razy. Teraz chcę je sprzedać. W czym problem, czemu o tym piszę? Problem w tym, że coś zaczyna mnie lekko podduszać, gdy tylko pomyślę o wystawieniu ochraniaczy na sprzedaż, o wrzuceniu ogłoszenia do internetu. Zaczynam odczuwać niepokój, pojawia się też coś w rodzaju mrowienia skóry. Biorę kilka głębszych oddechów, ale nacisk na klatce piersiowej nie ustępuje, dochodzi do niego lekki wzrost ciśnienia w okolicach skroni. Wiem, że to lęk. „Muszę się za to zabrać, bo leżą od miesięcy, prawie od roku” – mówię sobie. Czuję spięte ramiona, więc trochę się przeciągam. „Jutro możesz to zrobić, nie śpieszy się”. „No właśnie, nie musisz dzisiaj” – tłumaczę sobie. No i s...