Jadę na kawie

 Coś dziwny dzisiaj jestem. Wczoraj spotkałem się z Sąsiadką. Wypiliśmy kawę, poszliśmy na spacer, potem ona do roboty, ja do domu.
Przez resztę dnia oglądałem coś tam na YT, to znaczy, gościu opowiada o tym, jak siedział w więzieniu. Ma to ciekawy aspekt socjalny, bo on to w miarę analizuje, to co się działo. Od tego wszystkiego chyba dostałem bólu głowy. Do dzisiaj go mam. A może mnie trochę przewiało?

W każdym razie, to zrobię sobie zaraz trzecią kawę, choć jeszcze nie ma 12 w południe. Muszę jednak trochę porządku z papierami robić, bo się nazbierało przez nieobecność.

Dzisiaj znowu się pakuję, bo jadę na święta do Polski. Ciekawe jak tam będzie.

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kierowani instynktami

Jesienne słońce i ciasteczka

Wesołych świąt!